W ubiegłych stuleciach prawa kobiet były bardzo, bardzo ograniczone. Nie wolno im było swobodnie zdobywać wykształcenia ani poruszać się po mieście bez osób towarzyszących. Uważano wtedy, że najważniejszym zadaniem kobiety powinno być dobre zamążpójście i wychowanie dzieci. Warszawskie kobiety miały trudną drogę do uzyskania prawa do edukacji, pisze warsaw1.one. W tym artykule opowiemy bardziej szczegółowo o tym, przez co musiały przejść Polki, aby móc swobodnie studiować.
Edukacja za granicą
Zanim kobiety uzyskały możliwość studiowania na uniwersytetach w Polsce, były zmuszane do nauki w instytucjach edukacyjnych w Szwajcarii, Francji, Belgii i Wielkiej Brytanii. Wiązało się to ze znacznymi wydatkami. Ponadto po otrzymaniu zagranicznego dyplomu musiały zdawać drugi egzamin w Polsce, aby potwierdzić swoją wiedzę.
Studia za granicą nie były idealnym rozwiązaniem dla warszawianek. Na przykład w Wielkiej Brytanii studentów obowiązywały surowe zasady — rektor miał prawo aresztować każdego studenta, który przebywał poza domem w nocy.
Wykształconym poza Polską warszawiankom trudno było budować karierę zawodową w rodzinnym mieście. W stolicy mężczyźni nieufnie podchodzili do dziewczyn z wyższym wykształceniem, ponieważ w tamtych czasach wymagali od swoich żon jedynie wiedzy praktycznej, a nie dogłębnej. Warszawiacy uważali, że każda kobieta powinna umieć kroić i szyć sukienki oraz bieliznę, bo to duża oszczędność i podobno przyjemne zajęcie.
Edukacja warszawskich kobiet
W 1868 roku lekarz i działacz społeczny Adrian Baraniecki zorganizował w Krakowie Wyższe Kursy dla Kobiet. Później podobne pojawiły się w Warszawie. Instytucja ta oferowała kobietom edukację w zakresie historii i literatury, nauk przyrodniczych, sztuk pięknych oraz nauk handlowych i ekonomicznych. Kursy prowadzone były przez wybitnych polskich uczonych. Choć dyplom tej szkoły nie był powszechnie uznawany, dzięki tym zajęciom w Warszawie przybyło 4 260 wykształconych kobiet.
W 1885 roku w Warszawie powstał Uniwersytet Latający. Profesorowie prowadzili zajęcia w prywatnych mieszkaniach, aby nikt nie dowiedział się o działalności tej instytucji. Później przekształcono go w oficjalne Towarzystwo Kursów Naukowych, których jedną z absolwentek była przyszła noblistka Maria Skłodowska-Curie.
W 1894 roku Pierwszy Polski Kongres Pedagogiczny uchwalił dopuszczenie kobiet do studiów na uniwersytetach. Wiele warszawskich dziewcząt odpowiedziało na tę propozycję. Większość z nich studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim, który w tamtym czasie był bardziej przystępny cenowo. Później w Warszawie zaczęły pojawiać się pensjonaty dla kobiet, w których warszawianki mogły bez przeszkód zdobywać wykształcenie.
Pomimo faktu, że władze zezwoliły Polkom na studiowanie, w społeczeństwie wciąż panowały opinie, że tylko mężczyźni potrzebują edukacji i że nie lubią inteligentnych kobiet. Również w pierwszych latach studiów studentki były traktowane na uczelniach z nieufnością. Dziewczyny musiały co semestr uzyskiwać pozwolenie na kontynuowanie studiów, a podczas niektórych zajęć kobiety były przenoszone do ławek oznaczonych jako „miejsca dla pań”.
Mimo to warszawskim kobietom udało się pokonać wszystkie trudności na drodze do wyższego wykształcenia. Pod koniec XIX wieku w Warszawie studiowało już 6% studentek. Liczba ta rosła dość szybko. W 1906 roku dwie pierwsze kobiety otrzymały stopnie doktorskie. Pierwszą doktorką była Helena Donhaiser-Sikorska, synowa przyszłego generała Władysława Sikorskiego. Niektóre uniwersytety w Polsce nadal wykluczały kobiety ze studiów. Na przykład Wydział Prawa w Krakowie — do 1918 roku, a Akademia Sztuk Pięknych — do 1920 roku. Kobiety musiały też czekać na możliwość uzyskania habilitacji. Otrzymały ją dopiero w niepodległej Polsce.

