Samochody to coś, bez czego nie wyobrażamy sobie codziennego życia. Każdego dnia pojawiają się na naszej drodze. Ten środek transportu ułatwił życie wielu ludziom i zaoszczędził mnóstwo czasu. W tym artykule na warsaw1.one opowiemy więcej o warszawskim przemyśle maszynowym na przykładzie pojawienia się kilku znanych marek samochodowych.
Pierwsze taksówki
W drugiej połowie XX wieku polski przemysł maszynowy wznawiał swoją działalność. Stan powojennych samochodów prywatnych odzwierciedlał stan zniszczonego kraju. Większość samochodów była wówczas w tragicznym stanie technicznym. Kupno nowego samochodu czy zdobycie części zamiennych było niemal niemożliwe. Po stolicy jeździły uszkodzone samochody z czasów II Rzeczypospolitej, pozostawione przez okupantów lub przejęte przez ludność na ziemiach odzyskanych. Wśród nich były takie, które nie wyglądały jak inne samochody. Mowa o warszawskich taksówkach miejskich. W 1950 roku po raz pierwszy pojawiły się one na ulicach stolicy.
Jednak jeszcze wcześniej, w okresie powojennym, w Warszawie działały półlegalne taksówki. Było ich około 22. Później władze wprowadziły indywidualne licencje na przewóz mieszkańców miasta. Kilka lat później w stolicy pojawiły się oficjalne taksówki miejskie. Samochody te były do siebie podobne, ponieważ miały charakterystyczny wzór szachownicy. W większości były to samochody radzieckiej marki „Pobieda”. Dla mieszkańców Warszawy samochody te były czymś nowym i niezwykły.
Później Warszawska Fabryka Samochodów Osobowych zaczęła modernizować miejskie taksówki. Zaczęto również tworzyć własne modele samochodów z oddzielnym przedziałem pasażerskim w środku. W latach 60. zwykłe miejskie taksówki zostały zastąpione przez duże samochody marki Fiat. Na ulicach Warszawy można było zobaczyć te pojazdy w różnych kolorach, ale najbardziej znane były czerwone.
Samochód, który zmotoryzował Warszawę
W latach 80. na ulicach stolicy pojawił się Fiat 126, zwany „Maluchem”. Pierwszy taki model powstał w Turynie, a później masową produkcję uruchomiono w Polsce.
Generalnie samochód ten wyglądał bardzo prosto. Był pokryty plastikiem, a w środku miał materiałowe siedzenia. Fotel kierowcy był dość niewygodny i płaski. Niestety fotel ten nie był w stanie zapewnić niezbędnego podparcia lędźwiowego. Ogólnie rzecz biorąc, wnętrze samochodu zostało zaprojektowane dla czterech osób, ale było to zaskakujące, biorąc pod uwagę wymiary tego modelu.

Ten model samochodu miał być przystępny cenowo dla każdego. Pierwsze takie maluchy kosztowały 69 tysięcy złotych. W tamtych czasach było to około 20 średnich pensji. Mimo to Fiat 126 nigdy nie narzekał na brak popytu. Samochód był niedrogi w eksploatacji i naprawach, nie sprawiał też problemów mechanikom. Szybko stał się niezwykle popularny nie tylko wśród kierowców. Jego renomę wzmocniły polskie filmy i seriale telewizyjne. Wykorzystanie tego samochodu w różnych filmach było najlepszą i najskuteczniejszą reklamą.
Ten model samochodu stał się hitem polskiej kultury masowej. Po ulicach Warszawy jeździło wiele takich samochodów. Z czasem Fiat zaczął pojawiać się w piosenkach, grafikach, na okładkach magazynów i w dowcipach, które wyśmiewały liczne wady tego pojazdu, w tym jego wielkość, jakość wykonania i komfort. Ale mimo to dowcipy jeszcze bardziej przyczyniły się do popularności samochodu. Później warszawska fabryka samochodów zorganizowała konkurs na najlepszy dowcip o Fiacie.
W sumie przez trzydzieści lat wyprodukowano w Polsce ponad trzy miliony samochodów tego modelu. Trudno więc sobie wyobrazić, ile pieniędzy na nie wydano. Mimo to warszawiacy, a także mieszkańcy innych miast, cieszyli się, że stali się posiadaczami tego „Malucha”.
