W XX wieku w Polsce rozpoczęło się odrodzenie kulturalne. Szczególnie aktywnie rozwijała się w Warszawie prasa. W tym artykule na warsaw1.one omówimy bardziej szczegółowo rozwój gazet w Warszawie w okresie II Rzeczypospolitej.
Gazeciarze
Kiedy w Warszawie zaczęła aktywnie rozwijać się polska prasa, pojawiła się potrzeba dostarczania jej mieszkańcom miasta. Lokalne wydawnictwa zatrudniały więc gazeciarzy. Zazwyczaj byli to głównie młodzi chłopcy, którzy próbowali zarobić na życie. Jednym z nich był Tadzio Milwicz, który sprzedawał „Wiadomości Literackie”. Dostarczał popularny w okresie międzywojennym tygodnik do warszawskich kawiarni i teatrów. Chłopiec w wiecznie długiej kamizelce często stawał naprzeciw ulicy Ziemiańskiej, a nocami pod hotelem „Bristol” czy „Europejskim”, dzięki czemu zapadł w pamięć stołecznej bohemy. Później wspominali o nim w swoich dziełach niektórzy polscy pisarze.
Ogólnie, był to jeden z najskuteczniejszych form kolportażu prasy. Sprawni gazeciarze rywalizowali o uwagę czytelników i ich portfele. Warto pamiętać, że w przeciwieństwie do XXI wieku, kiedy reklama przynosi znaczne zyski, wówczas główna część dochodów wydawnictw w latach 20. i 30. XX w. faktycznie pochodziła ze sprzedaży czasopism. Konkurencja w tamtym czasie była naprawdę duża.
Druk i czytelnicy
W pierwszych latach niepodległości Polska borykała się z wieloma problemami. Kraj musiał walczyć z takimi trudnościami, jak dostęp do papieru czy części zamiennych do maszyn drukarskich. Przemysł poligraficzny był rozdrobniony i zacofany. Nie było dużych przedsiębiorstw, a w wielu powiatach nawet średnich drukarni, które mogłyby sprostać zadaniu drukowania gazet i dzienników.
W latach 20. XX wieku w warszawskich drukarniach pojawiły się maszyny do szybkiego druku rotacyjnego, a także nowoczesne urządzenia, które umożliwiły wykorzystanie ilustracji i koloru w czasopismach codziennych. Wraz z pojawieniem się tego sprzętu polska prasa stała się jakościowo lepsza niż wcześniej. Rozwój wydawnictw stał się dla Polaków jednym z najważniejszych sposobów komunikowania się, ponieważ dzięki temu mogli otrzymywać najświeższe, ważne wiadomości z kraju i świata. Ale oczywiście komunikacja telefoniczna i telegraficzna pozostała kluczowa.
Jednym z wyzwań dla ówczesnej prasy był fakt, że znaczna część polskiego społeczeństwa była niepiśmienna. Według spisu ludności z 1921 roku aż 33,1% ludności w wieku powyżej 10 lat stanowiło analfabetów. Dziesięć lat później odsetek ten spadł do 23,1%. Władze polskie próbowały rozwiązać ten problem, przyznając Polakom prawo do nauki. Ogółem w latach 20. XX wieku wykształcenie średnie i wyższe miało 720 tys. osób, ale tylko nieliczni z nich mieli nawyk codziennego czytania lokalnej prasy. Niemniej jednak zapotrzebowanie na nią wzrastał wśród ludności.
Cenzura
W 1921 roku przyjęto w Polsce konstytucję marcową, która gwarantowała niezależność prasy i wolność słowa. Artykuł 105 zawierał wyraźny zakaz cenzury i wprowadzenie systemu zezwoleń na wydawanie materiałów o charakterze informacyjnym. Zapewniono także swobodę rozpowszechniania czasopism na terenie całego kraju, choć ostateczna, ujednolicona ustawa prasowa w Polsce została uchwalona w 1938 roku.
Do 1926 roku wydawnictwo wykorzystywało wszelkie możliwości swobodnego wyrażania opinii. Władze rozumiały wówczas, że wszelkie ograniczenia zostaną negatywnie odebrane przez społeczeństwo. Zakładali także, że może dojść do prawdziwego buntu. Prasa informacyjna była w tym okresie głównym narzędziem kształtowania nastrojów i postaw politycznych, narzędziem kampanii wyborczej i przestrzenią walki politycznej. W 1926 roku prezydent Polski uchwalił ustawę, zgodnie z którą wszelka krytyka rządu i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na łamach gazet będzie karalne. W następnym roku zaostrzyły się sankcje wobec mediów, przez co wiele warszawskich wydawnictw zostało zmuszonych do poddania się cenzurze, obawiając się konfiskaty nakładu lub kar pieniężnych.
W 1935 roku konstytucja kwietniowa nie wymieniała wprost wolności prasy jako jednej z zasad politycznych, choć art. 5 zawierał zapis gwarantujący obywatelom wolność słowa. Trzy lata później przyjęto ujednolicone prawo prasowe, które stanowiło, że gazety mają obowiązek publikowania komunikatów urzędowych, a władze administracyjne mają prawo do zajęcia tekstów. Za naruszenie wprowadzono jednorazową karę w wysokości 200 tys. złotych. Ponadto wprowadzenie tej ustawy pozbawiło dziennikarzy dostępu do wielu informacji państwowych. Z tego można wyciągnąć wniosek, że wolność polskich wydawnictw została częściowo ograniczona.
Generalnie w II Rzeczypospolitej większość wydawnictw warszawskich miała charakter prywatny, choć miały one wyraźnie określony kierunek polityczny. W okresie międzywojennym w Warszawie ukazywała się prasa rządowa. Jednocześnie w Polsce zaczął rozwijać się nowy typ czasopism, skierowany do mniej doświadczonego i wykształconego czytelnika. Pisma tego typu nastawione były na znalezienie lub wywołanie sensacji, oferując warszawiakom przede wszystkim rozrywkę.

